Cesarskie Chiny: Podsumowanie

Pora podsumować naszą relację z wycieczki po Cesarskich China. Na blogu mogliście ją śledzić w 19 wpisach poświęconych poszczególnym miejscom które zwiedziliśmy na jej trasie (oraz kilku wpisom poświęconym fotografii ulicznej). Były to zarówno wielkie metropolie od Pekinu, przez Szanghaj po Hongkong, jak i mniejsze, klimatyczne miejscowości jak Tongli. Nie zabrakło również obszarów bliższych naturze a nawet typowych wiosek.

DSC09628

We wpisie tym znajdziecie krótkie zestawienie wszystkich tych notek, a także kilka słów podsumowania na koniec, dotyczących ogólnych wrażeń oraz tego co nam ta wycieczka zostawiła. W skrócie bardzo polecam! Wycieczka życia nie jest wcale terminem przesadzonym.

Czytaj dalej „Cesarskie Chiny: Podsumowanie”

Cesarskie Chiny: Rejs po rzece Li

Rejs po rzece Li z Guilin do Yangshuo jest głównym punktem każdej wycieczki do północno-wschodniej prowincji Guangxi. Wspaniałe wzgórza krasowe zaskakują turystów na każdym zakręcie klarownej rzeki. Bawoły pasą się na polach, chłopi uprawiają pola ryżowe, uczniowie i rybacy pływają na bambusowych tratwach. Dzięki pięknej scenerii sielanki dalekiej od betonowych metropolii, krajobraz wzdłuż rzeki stał się jednym z najatrakcyjniejszych chińskich celów turystycznych.

DSC02540

Oczywiście plan wycieczki Cesarskich Chin musiał zawierać także ten punkt programu.

Czytaj dalej „Cesarskie Chiny: Rejs po rzece Li”

Cesarskie Chiny: Prowincja Chin oraz West Street w Yangshuo

Po odwiedzeniu Jaskini Trzcinowego Fletu i Guilin za dnia, kolejną atrakcją która nas czekała była fakultatywna wycieczka traktorami do chińskiej wioski, gdzie mieliśmy odwiedzić dom typowego rolnika. Bazą noclegową było zaś Yangshuo gdzie znajduje się słynna na całe Chiny, wielokulturowa ulica West Street.

Zanim jednak przejdziemy do wycieczki fakultatywnej opiszę Wam początek dnia, kiedy to odwiedziliśmy plantację herbaty.

Czytaj dalej „Cesarskie Chiny: Prowincja Chin oraz West Street w Yangshuo”

Cesarskie Chiny: Wprowadzenie

Ubiegłoroczne wakacje spędziliśmy na Krecie. Z mojej relacji mogliście wyczytać, że choć to dobre miejsce na wypoczynek i znaleźć tam można kilka interesujących rzeczy do zobaczenia, to ogólnie jako całość nie wywołało u nas efektu WOW. Stąd też w tym roku zapadła decyzja o porzuceniu Europy i zmianie kierunku na nieco bardziej egzotyczny… jak się domyślacie padło na… Chiny.


Czytaj dalej „Cesarskie Chiny: Wprowadzenie”